Portfolio Radar to prywatny panel inwestora, który napisałem dla siebie. Zamienia kilkanaście kart przeglądarki w jeden ekran: komunikaty spółek, notowania, wyniki finansowe, terminy raportów i własny portfel w jednym miejscu. Aplikacja sama pobiera dane w tle i zostawia jedną listę: co się wydarzyło i na co warto zareagować.
Funkcje
- Lista „Wymaga uwagi” – zbliżające się terminy, świeże komunikaty, nietypowe skoki kursu i odcięcia dywidendy w jednym miejscu, bez doradzania i bez automatycznych sugestii.
- Pobieranie w tle – dane są już na miejscu, kiedy otwierasz panel. Najważniejsze kanały odpytywane co kwadrans, notowania po zamknięciu sesji.
- Wartość portfela w czasie – odtworzona na każdy dzień sesyjny, z narastającym kosztem nabycia na tym samym wykresie. Odstęp między liniami to zysk.
- Dwie miary zysku obok siebie – zysk względem wpłat i stopa ważona czasem, bo odpowiadają na różne pytania i potrafią różnić się o kilkadziesiąt punktów procentowych.
- Porównanie z indeksem – przeliczone na złotówki, żeby nie mieszać wyniku indeksu ze zmianą kursu dolara.
- Struktura portfela – pozycje, branże i kraje, z filtrami budowanymi z danych.
- Karta spółki – wyniki finansowe za cztery lata plus ostatnie dwanaście miesięcy, dywidendy, wiadomości, notatki i moja własna pozycja.
- Wskaźniki liczone u siebie – ze sprawozdań okresowych, a nie pobierane w gotowej postaci. Przy niezgodności walut wskaźnik nie jest liczony wcale.
- Kalendarz terminów – raporty, dywidendy i zgromadzenia akcjonariuszy, wyliczone z rytmu wcześniejszych publikacji, z widocznym poziomem pewności.
- Dziennik decyzji – każda decyzja z datą i powodem, bez nadpisywania. Za rok widać, co się wtedy myślało.
- Założenie inwestycyjne przy spółce – po co trzymam dany papier, z udziałem docelowym i datą przeglądu.
- Wyciszanie źródeł – wyłączony kanał przestaje być odpytywany, a nie tylko ukrywany. Archiwum zostaje i wraca po ponownym włączeniu.
- Pasek stanu źródeł – widać, kiedy każde zadanie ostatnio się udało, więc kanał, który cicho przestał odpowiadać, rzuca się w oczy.
- Wszystko lokalnie i za darmo – wyłącznie publiczne źródła, bez abonamentów i kluczy dostępowych, dane nie opuszczają komputera.
Jak się z tego korzysta
Rano otwieram panel, w którym dane są już pobrane, i przeglądam listę „Wymaga uwagi”. Jeśli coś wymaga decyzji, klikam w spółkę: na jednej karcie mam wyniki finansowe, dywidendy, wiadomości i swoją pozycję, czyli ile mam, po jakiej cenie kupiłem i ile to dziś warte. Decyzję zapisuję w dzienniku, razem z powodem.
Poza dziennikiem i notatkami nie ma tu niczego do wpisywania ręcznie. Lista obserwowanych instrumentów to zwykły plik, który da się wymienić w całości, a wszystkie liczby na ekranie pochodzą z pobranych danych albo z moich transakcji.
Panel powstał do inwestycji, ale ten sam schemat pasuje do każdej działalności, w której decyzje zapadają na podstawie informacji rozsypanej po źródłach: dostawców, przetargów, terminów umów. Od strony technicznej to zwykła aplikacja webowa z lokalną bazą danych, bez serwera, zewnętrznych usług i kont.
Dane na zrzutach ekranu są demonstracyjne – kwoty i liczba sztuk zostały zmienione. Portfolio Radar jest aplikacją prywatną, uruchamianą lokalnie. Tekst opisuje narzędzie do porządkowania informacji i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.




